31.10.2010

Polędwiczki wieprzowe w chrupiącej skórce

Potrawa to średnio prosta, a zachwyca bogactwem smaku i taką, no..., napiszę, oryginalnością. Poza tym naprawdę nie jest bardzo trudna!
Celowo nie podaję receptury, bo tę potrawę można zrobić z dowolnej ilości mięsa, więc odpowiednio należy przygotować bułkę i cebulę.
Wieprzowe polędwiczki obsmażam na łyżce oliwy, do której dodałam łyżkę masła. Kiedy mięso jest lekko obrumienione ze wszystkich stron, zdejmuję  z patelni i odstawiam na bok, by trochę ostygło. Mięso po zdjęciu z patelni solę i raczej mocno posypuję pieprzem.
Czas by przygotować skorupkę. Cebulę kroję w kostkę najdrobniej, jak tylko mi się uda.. Może być szalotka, co raz częściej można ją kupić w dużych marketach, lub biała czosnkowa, delikatna.
Do patelni, na której obsmażałam mięso dodaję dwie czubate łyżki masła, doprowadzam do spienienia i w tym momencie wrzucam cebulę. Cebulę smażę kilka chwil w gotującym się maśle - dosłownie pół minuty, cały czas mieszając.
Zdejmuję patelnię z ognia i dodaję dokładnie rozdrobniony miąższ z bułek - dodaję go tyle, by całość nie była zbyt sucha - masa ma być wilgotna i dać się swobodnie formować. Masę doprawiam solą, pieprzem, rozmarynem i tymiankiem.
Na mięso nakładam dość grubą warstwę musztardy z jednej strony (tej o największej powierzchni). Na musztardę nakładam warstwę nadzienia, formując z niej ładne "przykrycie".
Tak przygotowane mięso układam w wysmarowanym oliwą naczyniu i zapiekam w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 30 minut.
Kiedy skorupka pięknie zbrązowieje - znak iż potrawa gotowa.
Mięso wyjmuję z piekarnika i na chwilę odstawiam - lekko ostygłe będzie się dużo łatwiej kroić
.
Czas na sos: na patelni rozgrzewam pozostałe masło. Kiedy się spieni, dodaję sok z cytryny i drobno posiekaną natkę pietruszki. Patelnie trzymam jeszcze na ogniu kilkanaście sekund. Sos jest gotowy.
W tym momencie mięso też jest gotowe. Kroję je bardzo uważnie na plastry o grubości około 1 cm. Te plastry układam na talerzu i polewam sosem. 
Fot.Bożena Bryk - a przepis znalazłam w MniamMniam 

Do tej potrawy idealnym dodatkiem jest kawałek zgrilowanej [może być na patelni] dymki, sałata z sosem vinegrette i pieczone ziemniaki.
Serdecznie polecam - to wielka, mała potrawa! Efekt gwarantowany - niebo w gębie, pejzaż kolorowy na talerzu.

3 komentarze:

  1. Polędwiczki rewelacyjne, ale przepis zapożycznony z Mniam Mniama,wydaje mi się, że autorstwa Grzegorza Ostrowskiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja, przepis pochodzi z MniamMniama, co wyraźnie jest zaznaczone pod zdjęciem mojego autorstwa. Może dociekliwy, ale mało uważny Anonim podpisze się pod komentarzem? Pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny.
Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię do witryny obserwatorów.
To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)

Drukuj to