22.02.2011

Gołąbki w kiszonych liściach kapusty

Proszę, nie zniechęcajcie się już na wstępie , z powodu braku kiszonych liści, bardzo łatwo je zrobić, zaraz podpowiem jak.
Kapustę sparzyć i obrać liście tak jak na zwykłe gołąbki. Składać po cztery , jeden w drugi , lekko złożyć, przesypywać solą,  i układać warstwami w dużym słoju, około dwadzieścia sztuk.Wycisnąć sok z kiszonej kapusty i zalać liście.Przykryć słój niezbyt szczelnie.W procesie fermentacji kapusty wyróżnia się 3 etapy: fermentację wstępną (początek fermentacji, możliwość rozwoju bakterii ), fermentację burzliwą (po 2 - 3 dniach, wydzielanie dużej ilości dwutlenku węgla powoduje burzenie kapusty) oraz fermentację cichą ( wytwarzają się związki zapachowe i smakowe). Po okresie fermentacji burzliwej, kapustę dobrze jest przepakować do osobnego słoja, wtedy można dobrze dokręcić nakrętkę. Po kilku dniach można już przyrządzić gołąbki.

Ugotować z dodatkiem soli  25 dkg kaszy perłowej grubej, 15 dkg brązowego ryżu, 25 dkg kaszy gryczanej.Ryż i perłówkę gotować razem, kaszę gryczaną dodać pod koniec gotowania poprzednich kasz. Na patelni wysmażyć na oleju lub maśle 2 duże cebule , 70 dkg mięsa mielonego wołowo-wieprzowego wymieszać dokładnie z kaszami i cebulą, doprawić łyżką suszonego majeranku, pieprzem ziołowym, solą. Nadziewać gołąbki, układać w garnku z grubym dnem, zalać rosołem , może być z kostki i gotować około 1,5 godziny na małym ogniu.
Gołąbki podaję z sosem z suszonych grzybów.Wsuwaliśmy aż się nam uszy trzęsły! Pychota!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny.
Możesz również zapraszać mnie na swojego bloga (nie uważam, że jest to coś niestosownego). :)
Zapraszam Cię do witryny obserwatorów.
To jest w końcu blog więc bloguj lecz się nie blokuj :)

DRUKUJ