Chleb żytni na zakwasie żytnim z ziarnem słonecznikowym

Przez : | 15 komentarzy | On : Lipiec 17, 2013 | Kategoria : Pieczywo domowe

Doczekałam się zakwasu bardzo mocnego,
który świetnie pracuje w cieście chlebowym,
bardzo szybko daje oczekiwane efekty,
po wyjęciu z „uśpienia” w lodówce i dokarmieniu,
już po kilku godzinach nadaje się do użycia.

Nareszcie wróciła Małgosia z nowym przepisem na chleb,
który od razu porwał mnie do działania.
Obawiałam się , czy wyłącznie mąka żytnia nie
będzie zbyt ciężka na ten bochenek,
ale już po zagnieceniu ciasta wiedziałam,że przepis
jest niezawodny.
Oczywiście nie zmieniłam przepisu ani na jotę.
Zapomniałam tylko posypać słonecznikiem wierzchu.
Podaję go więc z bloga Małgosi w całości, tak jak
go sama wypróbowała ufając jej doświadczeniu
w domowej piekarni.

Zaczyn:
  • 90 g aktywnego zakwasu żytniego
  • 130 g mąki żytniej razowej typ 2000
  • 130 g ciepłej wody
Ciasto właściwe:
  • cały zaczyn
  • 400 g mąki żytniej chlebowej typ 720
  • 320 g ciepłej wody
  • 1 łyżeczka soli morskiej
  • 1 łyżeczka cukru
  • garść siemienia lnianego
  • garść prażonego ziarna słonecznika + jeszcze trochę do posypania wierzchu bochenka.

Składniki zaczynu wymieszać w misce, przykryć folią spożywczą i ściereczką,
postawić w miejscu bez przeciągu na kilka godzin (mój podwoił swoją objętość w czasie 3 godzin)
Czas aktywacji zaczynu zależeć będzie od kondycji Waszego zakwasu.
Zaczyn i resztę składników ciasta chlebowego połączyć łyżką , potem zagnieść na blacie aż składniki równomiernie się rozłożą.
To naprawdę nie jest trudne ciasto, nie wymaga w ogóle wyrabiania, wystarczy je dobrze wymieszać łyżką. Potrzebny jest tylko pracujący, aktywny zakwas!
Uformować wałek z ciasta do rozmiaru foremki , Gosia podała wymiary keksówki 30/11 cm ,
takiej foremki użyłam.
Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia (vide foto), umieścić w niej ciasto chlebowe,
pozostawić do wyrośnięcia.
Mój chleb rósł 5 godzin , ale ten czas będzie różny i zależeć będzie od warunków zakwasu .
Chleb powinien wyraźnie podrosnąć.
Piekarnik nagrzać do temperatury 230 st.C
Wyrośnięty bochenek włożyć do nagrzanego piekarnika i piec przez 15 min. w temperaturze 230 st. C. Po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 200 st. C i piec jeszcze przez ok. 40 min.

Chleb jest wyśmienity, aromatyczny, lekko kwaśny, równomiernie porowaty w całym miękiszu.
Będzie na pewno moim ulubionym.

PODPIS
Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.Zapraszam ponownie.
Print Friendly
Share This Post!

Komentarze (15)

  1. opublikowany przez Kulinarny Zenit na 24 lipca 2013

    Piękny chlebuś… pięknie wyrośnięty 🙂

  2. opublikowany przez Marcin Firmanty na 24 lipca 2013

    Witam
    w imieniu marki Almette chciałbym serdecznie zaprosić do wzięcia udziału w konkursie „Inspirujący Smak Natury”. Do wygrania kulinarna podróż do Toskanii! Wystarczy chwila na stworzenie przepisu z użyciem ulubionego serka Almette, a to może Ty poczujesz smak słonecznej Toskanii!
    Szczegóły oraz regulamin znajduje się tutaj: https://apps.facebook.com/inspirujacy-smak/

  3. opublikowany przez Moni na 21 lipca 2013

    Zazdroszczę własnego zakwasu, ja nie mogę zabrać się do przygotowania swojego. a chlebek rewelacja 🙂

  4. opublikowany przez Amber na 19 lipca 2013

    Bożenko,
    jak miło mieć własną piekarnię,prawda?
    Gratuluję Ci i cieszę się,że się nie ,złamałaś’ po drodze.
    Chlebek pyszny!
    A mój zakwas liczy już 4 lata.
    Pozdrowienia!

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 19 lipca 2013

      Aniu, Ty już jesteś bardzo doświadczona w chlebkach.
      Dziekuję ,że wstąpilaś i , miło mi, a ja czekam
      na nasze wspólne pieczenie.
      Pozdrawiam wakacyjnie.

  5. opublikowany przez Elżbieta Dz. na 17 lipca 2013

    Nooo ( wiem od no się nie zaczyna :P) kochana…ten Twój chlebek to jak małe arcydzieło. Zaraz Ci podrzucę adres i na jutro poproszę o …dużo nie chcę..ale foremeczkę :))

  6. opublikowany przez urtica1 na 17 lipca 2013

    Bożenko piękny wypiek 🙂 Gratuluję. I tego chlebka cudnego i tak silnego zakwasu. Widać dobrze mu u Ciebie i odwdzięcza się pięknymi chlebami 🙂
    Super, bardzo, ale to bardzo się cieszę.
    Pozdrawiam słonecznie 🙂

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 17 lipca 2013

      Dzięki Twojemu czuwaniu nade mną w początkach mojej przygody z chlebkami.
      Jeśli chodzi o zakwas, to ja dokarmiam co 10 – 14 dni i wcale nie wiem, czy to właściwe postępowanie, ale skoro się sprawdza? to niech i tak zostanie!
      Rymuje się , to i pewnie prawda!

    • opublikowany przez urtica1 na 17 lipca 2013

      Bożenko a tam, wiesz najważniejsze że miałaś chęci i spodobało Ci się, Twoje chlebowe sukcesy to przede wszystkim Twoja zasługa.
      Co do zakwasu to jeśli chleby takie piękne i tak szybciutko rosną to na pewno jest ok i warto się tego trzymać 🙂 A jak osłabnie to wystarczy zakwas odświeżyć i znowu będzie dobrze.
      Ja swój dokarmiam przed każdym pieczeniem, zwykle wychodzi mi tak raz w tygodniu, no czasem bywa że dwa razy w tygodniu.

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 17 lipca 2013

      No widzisz Gosiaczku, czyli postępuję wg Twojej szkoły! Jest OK ! Pozdrawiam wieczornie

  7. opublikowany przez Beata Kuśmirek na 17 lipca 2013

    Oj, Bożenko, znów te Twoje apetyczne chlebki, do których ja mam dwie lewe ręce 🙁 Chyba wbije do Ciebie na taką świeżą kromkę chleba. Już czuję ten zapach, tę chrupiącą skórkę i tą miękkość świeżo upieczonego chleba. MNIAM!!! :*

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 17 lipca 2013

      Beatko, masz mój adres domowy? :)))
      Przybywaj, czekam i ścielę kobierce przed Tobą.
      Serdecznie pozdrawiam.

    • opublikowany przez Beata Kuśmirek na 21 lipca 2013

      Bożenko, koniec języka za przewodnika:) Na pewno Cię znajdę . A kobierca nie rozkładaj, szkoda brudzić:D Pozdrawiam

  8. opublikowany przez anemonJP na 17 lipca 2013

    Dzień dobry Bożenko.Czemu mnie kusisz swoimi chlebami?Też bym chciała tak piec,ale jeszcze daleka droga przede mną.Chyba dzisiaj zrobię pierwsze podejście,ale mam cykora czy coś z tego wyjdzie.Stresuję się jak na pierwszej randce,bo moja rodzinka już nie może się doczekać chlebka na zakwasie.
    Pozdrawiam Ciebie i ten smakowity chlebek:)

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 17 lipca 2013

      Danusiu, razem z Tobą przeżywam dziewiczy wypiek, rozumiem Cię jak mało kto, bo niedawno sama miałam podobne dylematy.
      Jak Cie znam z kulinarnej strony , to Twój chleb będzie pierwszej jakości pod każdym względem , już włożyłas w niego serce, a to 90% powodzenia.
      Również pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *