Szynka prasowana z szynkowara

Przez : | 9 komentarzy | On : Sierpień 30, 2013 | Kategoria : Potrawy mięsne, Wędliny domowe

Dziś pochwalę się swoim nowym doświadczeniem w masarstwie domowym. Jakkolwiek brzmi to bardzo profesjonalnie, to z każdym następnym wyrobem zrobionym własnoręcznie zbliżam się do przekonania,że masarstwo domowe ma wielką przyszłość i nazwa ta będzie w pełni uzasadniona.
Przepis na szynkę wykorzystałam z bloga Danusi Co mi w duszy gra.

Jeśli dalej zastanawiacie się nad kupnem szynkowara, to mam nadzieję, że ten przepis przekona Was o zasadności tego zakupu, na pewno nie pożałujecie, bo wykonanie własnej, różowej, niezwykle smacznej szynki w 100 % z mięsa nie zastąpi żaden produkt wędliniarski ze sklepu.

Składniki:

1 kg mięsa od szynki
4 płaskie łyżeczki żelatyny
1.5 płaskiej łyżeczki soli peklowej
1.5 płaskiej łyżeczki soli morskiej
1 płaska łyżeczka kolendry sproszkowanej (dałam oryginalną indyjską)
1 płaska łyżeczka pieprzu ziołowego
1 płaska łyżeczka miodu lub cukru
1.5 łyżeczki czosnku sproszkowanego
1/2 szklanki wody niegazowanej

Mięso umyć, obsuszyć ręcznikiem kuchennym papierowym. Pokroić w plastry.
Każdy plaster rozbić tłuczkiem do mięsa, starając się zachować spoistość włókien.
Wszystkie przyprawy łącznie z żelatyną wymieszać w letniej wodzie,
wlać do mięsa i starannie połączyć , mieszając ręką, do momentu aż mięso
stanie się lepkie, kleiste.
Umieścić woreczek spożywczy z grubej folii w szynkowarze, wywinąć brzegi
woreczka na zewnątrz naczynia i układać plastry mięsa jeden na drugim ,
ugnieść dłonią, uwalniając powietrze skręcić woreczek kilkakrotnie,
szynkowar zakmnąć i wstawić do lodówki na 30 godzin, tak zaleca Danusia.
Ja trzymałam w lodówce 48 godzin, bo tak sobie zaplanowałam parzenie szynki,
myślę,że przedłużenie czasu peklowania nie zaszkodziło.
Szynkowar włożyć do garnka wypełnionego zimną wodą do wysokości 2 cm
od rantu szynkowara , i od momentu zagotowania się wody parzyć szynkę
w temp. 70-80 st.C 2 godz.20 minut. Po tym czasie wyjąć szynkowar , studzić
w zimnej wodzie w szynkowarze i wstawić do lodówki na 12 godzin.
Jeżeli szynka z trudem wychodzi z szynkowara należy szynkowar włożyć na 2 minuty
do garnka z gorącą wodą.
Tak przygotowana szynka wspaniale się kroi, jest spoista,dość sprężysta
o wyraźnie zaznaczonych warstwach mięsa.

PODPIS
Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.Zapraszam ponownie.
Print Friendly, PDF & Email
Share This Post!

Komentarze (9)

  1. opublikowany przez dorota na 1 listopada 2014

    Wyszła mi pyszna szynka! Na pewno będę eksperymentować w temacie domowych wędlin! Bardzo dziękuję Bożenko za przepis i pozdrawiam 🙂

  2. opublikowany przez ugotujmyto.pl na 3 września 2013

    No i zakochałam się….;) Cudo!!!

  3. opublikowany przez Marzena na 31 sierpnia 2013

    Oj, żebyś Ty bliżej mnie mieszkała…:-) Może na jesień zabiorę się za Twoje wyroby, bo teraz nie mam do tego głowy. W pierwszej kolejności czeka mnie zakup albo tych osłonek, albo szynkowara;-) Pozdrawiam serdecznie w sobotni zachmurzony poranek:-)

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 31 sierpnia 2013

      Marzenko, to jest już Twoje drugie podejście z ochotą na własne wędlinki, za trzecim chcę widzieć na Twoim blogu gotowy wyrób! Osłonki, to wydatek bajecznie tani, sól peklująca też, kupisz w sklepie internetowym, przyślą w kopercie, koszt około 15 zł, natomiast szynkowar to wydatek od 35 zł na allegro do 250.-, (ja mam za 180.-)
      A swoją drogą szkoda,że mieszkamy od siebie dość daleko…
      pozdrawiam Cię weekendowo.

  4. opublikowany przez CO MI W DUSZY GRA na 31 sierpnia 2013

    Witam Cię Bożenko porannie.Nie zasnęłam dzisiejszej nocy ani na chwilę.Nie jest to „fajne”,ale czasami tak mam i nie wiem skąd mi to przychodzi.Leżysz,oczy zamknięte i wszystko co jest błahe urasta do rangi problemu.Dzisiejszy dzień nie będzie dla mnie zbyt twórczy.Weszłam więc tutaj do Ciebie kierowana dobrą energią i zaraz poczułam się lepiej.Tak się zrobiło różowo od Twojej szyneczki.Bożenko niezmiernie się cieszę,że zakup szynkowara to był trafiony zakup.Wiedziałam,że szybko zaczniesz produkcję własnych wędlin i to z takim efektem jak na załączonej przez Ciebie fotografii.Cieszę się,że zaraziłaś się robieniem własnych wędlin tak jak ja od Ciebie pieczeniem chleba.To dzięki Tobie zmobilizowałam się do tej czynności kulinarnej oglądając Twoje wspaniałe wypieki.Fotografie i wstępy,które piszesz – nie da się obok tego przejść obojętnie.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu!!!

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 31 sierpnia 2013

      Mojaś Ty! Witam Cię i podzielam Twój los, bo też tak mam od czasu do czasu, a z upływem lat co raz częściej, ale uważam,że to jest sprawiedliwe, bo mamy już mniej czasu niż więcej i trzeba nam żyć pełniej, czyli krócej spać, jak w piosence …”Gorący dzień, szkoda czasu na sen
      Kiedy słońce uśmiecha się
      Błękitny wiatr gładzi włosy i twarz
      I naprawdę aż żyć się chce…”-
      Dziś zajadałam się znów szynką drobiowo-wieprzową w osłonkach , wyszła bardzo smaczna. I to też dzięki Tobie. Jak zauważyłam buszując w sieci, niewiele osób zajmuje się robieniem wędlin.Więcej wędzi niż parzy, ale wędzoną mogę sobie kupić u dobrego masarza, a parzona jednak najlepsza w domu, bo w sklepie , to jakieś takie gumowe i wszystkie w jednym smaku.
      Pogłaszcz kota, dotknij konika, powąchaj jesiennych róż ,skumuluj w sobie te doznania i niech dzień będzie dla Ciebie niezapomniany. Pozdrawiam

  5. opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 30 sierpnia 2013

    Kasiu, zacznij od szynki w osłonce barierowej, zobaczysz jakie to proste, że nie wspomnę o smaku i innych walorach zdrowotnych też. Tu znajdziesz przepis na moim blogu Pozdrawiam

  6. opublikowany przez Kaś na 30 sierpnia 2013

    Jeszcze nigdy nie robiłam sama żadnej wędliny, więc tym bardziej podziwiam czyiś progres w tym temacie. Choć może kiedyś spróbuję swoich sił 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *