Wędlina ze słoika

Przez : | 29 komentarzy | On : Styczeń 3, 2014 | Kategoria : Potrawy mięsne

Po świętach dopadło mnie lenistwo,
trudno mi do czegokolwiek się zmusić,
zrobiłam tylko jedno postanowienie z Nowym Rokiem,
mianowicie , przyrzekłam sobie niczego nie przyrzekać.
Na razie mi się tylko to udaje z powodzeniem.
Noworoczny wpis na blogu będzie smaczny,
to Wam obiecuję i na pewno nie zawiodę.
Jeszcze przed świętami węszyłam w sieci za
ciekawym mięsiwem do chleba, nos mnie nie zawiódł,
trafiłam na blog Berniki i cieszę się bardzo,
bo może to niektórych rozśmieszy, nie znałam
do tej pory tego sposobu, znam schab z pończochy
i inne dziwne sposoby , ze słoika nie.
Metoda okazała się świetna, szybko i łatwo robimy wędlinę własną,
wg ulubionego smaku, bez podejrzanych dodatków,
pachnącą i apetyczną.
Jednocześnie , w jednym słoju zrobiłam dwa rodzaje,
karkówkę, z której otrzymałam baleron
i schab, czyli polędwicę wieprzową, pięknie różową,
peklowaną jak należy.
Podam przepis na jeden kilogram dowolnego mięsa,
zdjęciami zobrazuję dwa różne rodzaje.

wędlina ze słoika - smakowekubki

wędlina ze słoika - smakowekubki
wędlina ze słoika - smakowekubki

1 kg mięsa (może być schab, karkówka,boczek surowy, udziec z indyka)
3 duże ząbki czosnku
20 g soli peklowej
2 łyżki sproszkowanych ziół-ja dałam majeranek, pieprz ziołowy,
liść laurowy w proszku , kolendra sproszkowana i kminek

wędlina ze słoika - smakowekubki
wędlina ze słoika - smakowekubki

Porcje mięsa na wędlinę kupić raczej wąskie. Ja niestety kupiłam grubaśne kawałki
i miałam problem z umieszczeniem w słoju, mimo,że przygotowałam dość
duży z szyjką średnicy 8 cm.
Jakoś upchałam po związaniu, ale musiałam kawałki
podzielić , mimo to z trudem  wyciągałam je po ugotowaniu.
Przygotujmy zatem odpowiedni słoik i włączmy wyobraźnię, bo jeżeli
mięso z trudem upchniemy, to również niełatwo będzie je wyjąć.
Słoik nie powinien być zbyt wysoki, czyli taki,
w którym mięso zajmie np mniej niż połowę, bo gdy wstawimy go do wody,
to będzie pływał, a powinien stać i woda ma sięgać do 3/4 jego wysokości.
Słoik należy wyparzyć.
Mięso umyć, wysuszyć papierowym ręcznikiem i natrzeć
dokładnie mieszanką soli peklującej z przyprawami.
Mięso odłożyć na co najmniej 6 godzin.
Po tym czasie mięso związać sznurkiem , włożyć
do słoja, mocno zakręcić pokrywkę, wstawić do garnka
z zimną wodą i gotować 2 godziny od momentu
wrzenia .
Słoik z wędliną powinien  wystygnąć w wodzie.
W słoiku wytworzy się wg smakoszy dobra galaretka,
którą można dodawać do pokrojonej wędliny,
ja nie wykorzystuję jej, choć smak mi odpowiada.
Bernika podaje dłuższy czas gotowania i krótszy czas peklowania,
moja wędlina peklowała się 2 dni i była wspaniała,
myślę więc,że 6 godzin to minimalny czas peklowania
i 2 godziny gotowania również wystarczy, bo po 3 godzinach
gdy robiłam ściśle wg przepisu Berniki schab był zbyt miękki,
kruszył się przy krojeniu.
Polecam ten sposób na domową wędlinę, robię
teraz przynajmniej raz w tygodniu, jedną kończymy wyjadać,
a ja już przygotowuję następną.

Post użytkownika Smakowe Kubki.
PODPIS
Bardzo dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i za komentarze.Zapraszam ponownie.
Print Friendly
Share This Post!

Komentarze (29)

  1. opublikowany przez Bożena Bryk na 7 listopada 2014

    @sylwis Wszystkie mięsa pasteryzowane w sloikach mają ważność 90 dni , bez trzymania w lodówce. Mięsa pasteryzowane , po za mrożeniem, które pozwala na dłuższe przechowywanie , są najbezpieczniejszym sposobem na utrzymanie świeźosci i wartości odźywczych.Dziękuję za korzystanie z przepisów i zapraszam ponownie.

  2. opublikowany przez sylwis na 6 listopada 2014

    Moje pytanie brzmi ile czasu taka wędliny może stać w słoiku…

  3. opublikowany przez ugotujmyto.pl na 21 maja 2014

    Bożenko, bardzo dziękuję za pyszny przepis, który na pewno już ze mną zostanie :)! Pozdrawiam :)!

  4. opublikowany przez Krystyna Boner na 15 lutego 2014

    Fantastyczny przepis. Kiedyś moja Mama robiła podobnie. Ale oczywiście nie znam szczegółów tego sposobu robienia wędliny. Twój przepis wydaje się być świetny. Z pewnością go wykorzystam 🙂 Pozdrawiam, Krys

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 15 lutego 2014

      Krystynko, ostatnio kupiłam dobry słoik, z szerokim „gardłem” zapinany ,jak dawniej weki z gumą, wędlinka wychodzi bez uszkodzeń, to ważne, bo zdarzało mi się na siłę upychać i na siłę wyjmować niszcząc strukturę mięsa. Radzę mieć to na uwadze. Pozdrawiam i dziękuje za komentarze.

  5. opublikowany przez Daktyle w czekoladzie na 27 stycznia 2014

    Apetycznie wygląda Twoja wędlina! W słoiku jeszcze nie próbowałam robić 🙂

  6. opublikowany przez Magda C. na 14 stycznia 2014

    Świetna ta wędlinka! Muszę i ja w końcu spróbować 🙂

  7. opublikowany przez Łucja na 7 stycznia 2014

    kusisz dobrą wędliną 🙂 też nigdy takiej nie robiłam !

  8. opublikowany przez Anonymous na 6 stycznia 2014

    Bogusława Hycnar napisała :Bożenko schabik wyszedł prima sort! Rewelacja! Wszyscy zachwyceni!!!Dziekuję!:)

  9. opublikowany przez ankawell na 6 stycznia 2014

    Niedawno przyjaciel prosił nas o przepis na takie mięso ze słoika, ale dawno nie robiliśmy i gdzieś nam się zgubił. Podsyłam mu link do Twojego bloga 🙂
    Kiedyś często robiliśmy takie mięsa jadąc na wakacje pod żaglami. Miłe wspomnienia we mnie obudziłaś 🙂

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 6 stycznia 2014

      To miłe, dziękuję.
      Mięso robię od niedawna, ale tak się rozsmakowalam,że już kilka razy przyrządzilam, dobry sposób na co dzień i w podróż .Serdeczności przesyłam.

  10. opublikowany przez UwagaBabciaGotuje Ewa na 5 stycznia 2014

    Dawno nie robiłam takiego mięsa a Twoje wygląda przepysznie u mnie w domu męska część lubi tak zwaną galaretkę z mięsa 🙂

    pozdrawiam serdecznie

  11. opublikowany przez Marzena na 4 stycznia 2014

    Kiedyś robiłam, ale w mniejszych słoikach i kroiłam na kawałki:-) Fajna wędlinka:-) Pomyślności w Nowym Roku:-) Buziaki:-))

  12. opublikowany przez Bernadeta na 4 stycznia 2014

    fantastyczne wyroby, ciesze sie ze wyprobowalas przepis. pozdrawiam.

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 4 stycznia 2014

      Bernadetko, dziękuję za inspirację , jak zauwaźyłaś zapewne , wprowadziłam niewielkie zmiany, ale w ogólnym założeniu przepis wykorzystałam.Pozdrawiam serdecznie

  13. opublikowany przez Jswm na 4 stycznia 2014

    Wygląda przepysznie, muszę się wreszcie odważyć 🙂

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 4 stycznia 2014

      Tylko chęci, tylko chęci wystarczą. Pozdrawiam

  14. opublikowany przez Beata Kuśmirek na 4 stycznia 2014

    No i muszę wypróbować. Zawsze kupuję wędliny, bo to o wiele łatwiejsze, no, ale od czego mam w końcu te dwie ręce? Pora zakasać rękawy i brać się do pracy. Ta wersja nie dość, że zdrowsza o leszcze o wiele lepiej wygląda niż w sklepie:) Pozdrawiam i dodaję przepis do ulubionych 🙂

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 4 stycznia 2014

      I to sie nazywa konstruktywna odpowiedź, czekam Beatko, na Twoje doświadczenia wędliniarskie, bo w słodkościach jesteś mistrzem

  15. opublikowany przez krzywa kromeczka na 3 stycznia 2014

    Cos cudownego !jutro pedze do miesnego po dobre mięsko

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 4 stycznia 2014

      I to jest właściwy krok, czekam na informację,czy smakowało.

  16. opublikowany przez Dieta moja pasja. na 3 stycznia 2014

    Wiesz co Bożenko..jak spojrzałam na ten słój to mi się przypomniały lekcje biologii i słoje z formaliną:D
    Ale bez urazy…swoja wędlina jest niezastąpiona, a Twoja wygląda rewelacyjnie. 🙂

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 3 stycznia 2014

      o rany! Nie zraża mnie takie skojarzenie i mam nadzieję , że potencjalnych chętnych do wypróbowania przepisu tez nie odtrąci.

  17. opublikowany przez Amber na 3 stycznia 2014

    Bożenko,
    wygląda pysznie!
    Ja zwykle piekę mięsa i jemy jako wędlinę.
    Słoikowe sposoby przede mną.
    Serdeczności noworoczne!

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 3 stycznia 2014

      Dziękuję Aniu, odwzajemniam serdeczności i pozdrawiam.

  18. opublikowany przez CO MI W DUSZY GRA na 3 stycznia 2014

    Robiłam i przyznaję mięsko jest pyszne, tylko u mnie nie ma po nim śladu. Ja dzisiaj zrobiłam podobnie, ale w osłonce barierowej i gotowałam godzinę. Teraz też pyrka z podobnymi przyprawami ale mielone z kaszką manną i płatkami owsianymi też w osłonce.
    Bożenko kochana torcika już nie ma- zjedzony. Dzisiaj upiekłam placek włoski- to takie ciasto dla zapracowanych albo leniuszków. Zapraszam Cię , nawet jest mniej kaloryczne więc pozwolę Ci zjeść 2 kawałki.
    Na razie jest początek roku i nie chce mi się za bardzo stać w kuchni, więc siedzę i piszę, a poza tym Mąż ostatnio musi trochę przysiedzieć do późna , więc ja dobry towarzysz siedzę razem z nim i tworzę przepisy. Dzisiaj Bożenko nastawiłam już drugi raz zakwas na Chleb radzieckiego żołnierza, jutro będę piekła bo nie mamy ani kromeczki na śniadanie. Tymczasem upiekłam bułeczki orkiszowe, więc na dzisiaj i jutro wystarczy, a potem to już będziemy się delektować chlebkiem- „Boże radziecki” co za nazwa.
    Pozdrawiam ” s Nowym Godam”.

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 3 stycznia 2014

      Я также приветствую тебя !
      Danusiu , upiekłam ten sołdacki chleb, jest pyszny, zamroziłam po kilka kromek, bo chcę wiedzieć , czy nie traci walorów smakowych po mrożeniu.
      Dziekuję za obszerny komentarz , cieszę się,że o mnie nie zapominasz.
      Zastanawiam się, czy nie obniżyć czasu gotowania szynki w słoiku z kilograma mięsa do jednej godziny, wydaje mi się po kilku próbach,że 2 godziny toteż za dużo.Co tym sądzisz?

    • opublikowany przez CO MI W DUSZY GRA na 4 stycznia 2014

      Witam Bożenko, nie zapomniałam o Tobie. Próbowałam wczoraj wysłać Ci odpowiedź przez telefon, ale jeszcze chyba wszystkiego nie wiem, bo nic z tego nie wyszło. Wyszły mi natomiast chyba dwa smsy z noworocznymi życzeniami dla Ciebie- cieszyłaś się? Zapewniam ,że wcześniej piłam tylko sok. Gwiazdor mi sprawił nowy telefon i na razie jestem jeszcze w głębokim lesie. Mam już Facebooka i bloga na telefonie, ale ze szczegółami jestem w polu- daaam raaadę.
      Co do mięska, to powiem Ci , że ostatnio gotowałam 1 godzinę 20 minut i myślę, że to w zupełności wystarczy. Trzy godziny to może wtedy, kiedy chcemy żeby słój stał dłużej, ale wtedy traktuję to jako konserwę mięsną w kawałkach.
      Pozdrawiam wieczornie w oczekiwaniu na kolędę!!!

    • opublikowany przez SMAKOWE KUBKI na 4 stycznia 2014

      Tak Danusiu , cieszyłam sie bardzo z życzeń TURBO , domyśliłam się , że masz telefon nowy , bo doszły esemesy z emotkami, ja korzystam z iPhona na systemie iOs , a Ty też? Bo jeśli tak , to możemy gadać darmo bez względu na operatora, na facetime.
      Odnośnie wędliny słoikowej, to rzeczywiście trzeba ją krócej gotować , zaraz zadzwonię do koleżanki, bo będzie dziś gotować wg przepisu na blogu, ale wątpię, żeby czytała komentarze.
      Ja przed chwilą pożegnałam księdza po koledzie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *